Historia 8

Piątkowe popołudnie, dzielnica Grunwald w Poznaniu. Docieramy do mieszkania pana Zenona i pani Marii. Pełne obaw o przebieg rozmowy, o możliwy z naszej strony brak wyczucia i niestosowne pytania, witamy się ze starszym panem. Opiekuje się on swoją żoną, znajdującą się w zaawansowanej fazie choroby Alzheimera.

Pierwszym uderzającym widokiem po wejściu do mieszkania, jest łóżko chorej zajmujące główne miejsce w największym pokoju. Podczas późniejszej rozmowy z panem Zenonem dowiadujemy się, że jest to specjalne łóżko i materac, które mają na celu zapobiec ewentualnym odleżynom. Widać zresztą, że całe pomieszczenie dostosowane jest do potrzeb chorej: z boku stoi szafka z lekami, wypełniona mnóstwem najróżniejszych fiolek i pudełeczek, zaś naprzeciwko łóżka ustawiono telewizor, by chociaż w pewnym stopniu zająć uwagę pani Marii.
Pan Zenon proponuje nam na początku, byśmy zadały łatwe pytania jego żonie. Pani Maria przypomina sobie swoje imię, jednak nazwisko pamięta już tylko panieńskie. Z przypomnieniem sobie swojego wieku też ma nie lada problem. Wszystkie słowa wypowiada z wielkim trudem, w jej oczach widać cierpienie. Po tym nie łatwym wstępie, na szczęście rozmowa z jej mężem nas uspokaja. Nie boi się on odpowiadać na zadawane przez nas pytania.

– Choroba żony została zdiagnozowana sześć lat temu – wyjaśnia pan Zenon. – Ale żona choruje osiem. Wszystko zaczęło się dość śmiesznie. Przez całe życie to ona „rządziła kasą”, aż pewnego dnia kazała mi zapłacić rachunki. Po jakimś czasie zrobiliśmy badania. Okazało się, że wystąpiły przerywniki w korze mózgowej i w konsekwencji Alzheimer. I tak stopniowo się pogarszało.” Następnie dowiadujemy się, że dwa lata temu pani Maria zaczęła jeździć na wózku inwalidzkim, a od roku już praktycznie tylko leży.
Z każdym następnym pytaniem pan Zenon zyskuje do nas coraz większe zaufanie. Jego wypowiedzi nierzadko zamieniają się w monologi. Opowiada nam o pomocy, jaką uzyskali w ośrodkach, najpierw na ul. Konopnickiej, później na Zagórzu. Narzeka za to, na służbę medyczną, na mały zakres uwagi poświęcanej chorym, niewystarczającą ilość przeprowadzanych badań. Wspomina, że jedyne na co mogą liczyć to rzadkie wizyty pielęgniarki, która myje chorą lub mierzy jej ciśnienie. Największym oparciem dla pana Zenona jest rodzina. Jego dwie córki oraz cała gromada wnucząt pomagają mu jak tylko mogą. Zaskoczyło nas, że jego żona zapytana o imiona członków rodziny, nie ma większych problemów z ich przypomnieniem.
Dalszy etap rozmowy w większości zajmują wspomnienia bardziej odległe niż z czasu trwania choroby. Pan Zenon opowiada nie tylko o sprawach rodzinnych, ale również o swojej pracy zawodowej. Co ciekawe porusza wiele tematów politycznych, pyta nas o zdanie w różnych kwestiach. Odniosłyśmy wrażenie, że starszy pan potrzebował kogoś, kto by go wysłuchał. Kogoś, komu mógłby opowiedzieć nie tylko o tym co przeżywa aktualnie, ale też o całym swoim życiu.

 

Joanna Rybicka
Sonia Stepczyńska


Współpraca:
Poznan Miasto know-how
Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego
Wojewoda Wielkopolski
Fundacja Roberta Kyts
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przekazali nam 1% podatku. Każdemu chcielibyśmy podziękować osobiście. Niestety Urzędy Skarbowe nie przekazują nam informacji osobowych, dlatego pozostaje nam zamieścić podziękowania w takiej właśnie formie.
Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za zrozumienie naszych działań i wsparcie.


Przekaż nam swój 1 procent podatku
Przekaż nam 1 procent KRS: 0000197812Organizacja Pożytku Publicznego -
KRS: 0000197812

Wielkopolskie Stowarzyszenie
Alzheimerowskie

ul. Józefa Garczyńskiego 13
61-527 Poznań
(dawniej Zagórze)

tel. 503 186 403
od 8.00 do 16.00 w dni robocze

GPS Life
Copyright © 2016-2017 Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie
Mapa strony